Jak jest sucho to trzeba podlewać i w ruch idzie deszczownia. Co jednak, jak wciąż pasa i jest chłodno? Pomidory gruntowe dostaną w tyłek. Niedługo zacznie wchodzić grzyb. Co robicie żeby temu zapobiec? Nie wiem czy jest sens pryskania między deszczami? Co więc zrobić, gdy tej wilgotności jest zdecydowanie za dużo.