Bejo z mocnym przekazem w Sopocie. Segment przetwórstwa warzyw bardzo istotny dla spółki

Bejo z mocnym przekazem w Sopocie. Segment przetwórstwa warzyw bardzo istotny dla spółki

Firma Bejo po kilku latach przerwy w organizowaniu spotkań dla przedstawicieli branży przetwórczej, 6-7 grudnia br. powróciła do tej inicjatywy i… I wraz z partnerami, firmami BASF, Grupą Producentów Rozsad Krasoń, Grupą Mularski oraz Yara w hotelu Sheraton w Sopocie zaprezentowała ofertę oraz działania, które wskazują na dalszą ekspansję w tym segmencie rynku.

Przetwórstwo warzyw w Polsce, to znaczący dział produkcji. Według danych Ministerstwa Finansów w pierwszym półroczu 2018 r. wyeksportowano z Polski 361,1 tys. t przetworów warzywnych za 285,6 mln EUR, tj. o 12 proc. więcej porównując I półrocze 2017 r. z I półroczem 2018. Analitycy banku BGŻ BNP Paribas informowali, że w omawianym okresie w kategorii przetworów najwięcej sprzedano z Polski warzyw mrożonych – 236,8 tys. t za 137,6 mln EUR, przy średniej cenie 0,58 EUR/kg. Jest to wynik lepszy o prawie 4 proc. w ujęciu ilościowym i o ponad 19 proc. w ujęciu wartościowym r/r. Ponadto, w ujęciu ilościowym, wzrósł eksport marynat (o prawie 4 proc. do 24,7 tys. t), przetworów pomidorowych (o ponad 6 proc. do 46,7 tys. t) i konserw (o ponad 8 proc. do 26,3 tys. t). Za to spadł eksport suszy (o ponad 32 proc. do 12,6 tys. t ) i kwaszonek (o prawie 31% do 5,4 tys. t). Warzywa oraz ich przetwory w I półroczu 2018 r. eksportowaliśmy głównie do UE-15. Sprzedaż ta stanowiła 57,4 proc. całego eksportu w ujęciu wartościowym kategorii. Natomiast do krajów WNP w I półroczu 2018 r. wyeksportowano z Polski ponad 10 proc. całego eksportu warzyw i ich przetworów o wartości 40,8 mln EUR, tj. o ponad 13 proc. mniej niż w tym samym okresie roku ubiegłego. Przytaczam te dane za bankiem, ponieważ obrazują, jak kluczowy w Polsce jest dział przetwórstwa warzyw; pamiętać należy, że produkcja na potrzeby krajowe też jest ogromna.


Grzegorz Pastuszka – Dyrektor Generalny Bejo Zaden Poland

Odmianowe „perełki” Bejo dla przetwórstwa

Wracam do Spotu; gości oraz współorganizatorów powitał Grzegorz Pastuszka – Dyrektor Generalny Bejo Zaden Poland. Menadżer po powitaniu i przedstawieniu zaproszonym osobom z zakładów przetwórczych z całej Polski najnowszych newsów z życia firmy przekazał głos Ireneuszowi Rucińskiemu – Menadżer Sprzedaży Bejo Zaden Poland, który w swoim wystąpieniu kompleksowo przedstawił przetwórcze odmianowe „perełki” – zarówno te uznane już na rynku, jak i wdrażane nowości, aby szukający odpowiedzi, co uprawiać w zbliżającym się milowymi krokami sezonie nie musieli decydować pochopnie.


Ireneusz Ruciński – Menadżer Sprzedaży Bejo Zaden Poland

Firma Bejo znana jest na rynku m.in. z silnej pozycji w marchwi. Od omówienia odmian tego gatunku rozpoczął swoje wystąpienie Ireneusz Ruciński. Menadżer przypomniał, że już 58 lat uprawiana jest odmiana Joba. Sprawdza się w suszarnictwie i w produkcji kostki. Do produkcji świeżych soków i sałatek rekomendował Belgrado F1 – mieszaniec w typie Bangor. Osoby przywiązane do Kazana zachęcał do skorzystania z korzystniej wypadającego pod względem wielkości plonu mieszańca Komarno F1 (mrożonki, susz).

Z marchwiowych nowości zainteresowanie zebranych osób wzbudziły odmiany Brava F1 oraz Farah F1. Pierwsza, to późny berlikumer o okresie wegetacji 120 dni, przeznaczony na soki i do mrożenia. Natomiast druga, to mieszaniec w typie Komarno wyhodowany z przeznaczeniem zarówno do mrożenia, produkcji soków oraz suszu - informował Ireneusz Ruciński. Ma wysoką tolerancję na jarowizację z wczesnych terminów siewu - dodawał menadżer. Ponadto warto pamiętać, że w ofercie Bejo jest cała gama kolorowych odmian marchwi – np. biała, żółta czy purpurowa.

Spośród warzyw korzeniowych hodowli Bejo dla przetwórstwa poza marchwią wspominano o heterozyjnym pasternaku – odmiany Palace F1 oraz Picador F1. Ich duży wigor pozwala zmniejszyć zagęszczenie na jednostce powierzchni do 150-200 tys. nasion/ha – mówił Ireneusz Ruciński. Zaprezentowano również odmiany selera korzeniowego oraz buraka ćwikłowego. Warto pamiętać, że selera Ilona nie należy sadzić wcześniej, jak po 15 maja. Zainteresowani nieco wcześniejszymi nasadzeniami tego gatunku mogą sięgnąć po nasiona odmiany Alicia, która ma genetyczną wysoką tolerancję na jarowizację. Jej okres wegetacji to 143 dni. Z kolei w ofercie odmian buraka ćwikłowego uwagę skierowano na Bettollo F1. Zbliżony do Boro, ale z lepszym systemem korzeniowym – parametr szczególnie korzystny w sezonach z niedoborem wody. Ponadto posiada wysoką zawartość suchej masy. Na stanowiskach bez możliwości nawadniania dobrze sprawdzi się także Bohan F1 – podkreślał Ireneusz Ruciński. Zaciekawionym burakiem do produkcji tzw. buraczków baby rekomendowano mieszańca Pablo F1. Ma on genetycznie okrągłe zgrubienia. Aby uzyskać buraki baby należy zwiększyć obsadę roślin do 800 tys. a nawet 1 mln.

Warto pamiętać, że Bejo stosuje innowacyjną metodę wzmacniania nasion pietruszki oraz marchwi – B-Mox. Hasło promujące tę metodę brzmi: „Silny start dla każdej siewki”. Ireneusz Ruciński zaprezentował zebranym zdjęcia obrazujące efekt wykorzystania nasion pietruszki odmiany Arat uszlachetnionych B-Mox, które wskazywały znaczną poprawę stanu plantacji w rożnych fazach wzrostu roślin w porównaniu z kwaterą tego warzyw, gdzie do założenia plantacji wykorzystano nasiona standardowo przygotowane.
W przetwórstwie warzyw duże znaczenie mają także produkty kiszone. Bejo dla przetwórstwa poleca różne kapusty. W Sopocie nacisk położono na wyróżniającego się od pewnego czasu mieszańca Jaguar F1 oraz nowość Report F1 – kapusta głowiasta biała, która w roku 2018 wygrała charsznicki konkurs „Najcięższa Polska Główka Kapusty 2018″. To odmiana z wysoką zawartością witaminy C o okresie wegetacji 115 dni. Z odmian kapusty głowiastej czerwonej wskazano Bandolero F1, Klimaro F1 a z kapusty brukselskiej – Speedia F1, Octia F1, Sofia F1 oraz Steadia F1. Kiszonki, to także ogórki. Z Bejo np. partenokarpne Atik F1 oraz Amarok F1.
Do gatunków, które mają pokaźny udział w przetwórstwie m.in. ze względu na wspomniany na początku tekstu eksport do krajów UE należy cebula. Ireneusz Ruciński przedstawił kilka odmian tego warzywa z oferty Bejo. Dużą uwagę przetwórców przyciągnęła Sedona F1 – krzyżówka dwóch typów (amerykańskiego i hiszpańskiego), która pozwala uzyskać mocny system korzeniowy a także dobrze przylegającą suchą łuskę. W efekcie tego Sedona daje wysoki plon a także możliwość jego przechowywania ? informował specjalista Bejo.

Rozsadowe newsy
Podczas spotkania w Sopocie swoje firmy oraz oferty na sezon 2019 przedstawiły dwie specjalistyczne firmy dostarczające rozsadę warzyw – Grupa Producentów Rozsad Krasoń oraz Grupa Mularski. Jako pierwszy głos zabrał daniel Babij – dyrektor ds. sprzedaży, który poinformował, że w kampanii promocyjnej na nadchodzący sezon firmie towarzyszy hasło „My za Was zrobimy rozsadę, a Wy odpocznijcie”.


Daniel Babij (z lewej) oraz Marcin Portka z Grupy Mularski

Daniel Babij przedstawił zalety zakupu gotowej rozsadę i zobrazował produkcję w profesjonalnym przedsiębiorstwie Grupy Mularski. Podkreślał, podobnie zresztą jak Błażej Wędrowski oraz Krzysztof Kucharski przedstawiciele konkurencyjnej firmy – Grupy Producentów Rozsad Krasoń, że rynek rozsad warzyw w naszym kraju z roku na rok zwiększa się. Przedstawiciele obu firm informowali, że w nowym sezonie będą oferowali rozsadę zaprawioną przeciwko szkodnikom nowym preparatem o nazwie Verimark – koszt potraktowania rozsady tym insektycydem wyniesie 2,5 gr/sztukę rozsady.


Błażej Wędrowski (z prawej) oraz Krzysztof Kucharski przedstawiciele Grupy Producentów Rozsad Krasoń

Żywienie na jakość

W kolejnym wystąpieniu dużą porcję wiedzy z zakresu żywienia roślin warzywnych przekazali dr inż. Marek Konieczny – dyrektor działu nawozów specjalistycznych Yara Poland oraz Wojciech Kopeć, specjalista nawożenia warzyw w firmie Yara Poland.


dr inż. Marek Konieczny – dyrektor działu nawozów specjalistycznych Yara Poland

Przedstawiciele norweskiego potentata w branży chemicznej podkreślali, że w produkcji najistotniejszy jest plon handlowy oraz jego jakość. Przypomnę, że firma już od kilku sezonów nacisk położyła na jakość warzyw i owoców; w komunikacji z klientami bardzo widoczne jest hasło „Produkuj ze smakiem”. W Sopocie poza tą kwestią swoją premierę miały wyniki badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu, w których to analizowano rozwój kapusty Brassica rapa w glebie nawożonej preparatem YaraLiva Nitrabor zakażonej przez Plasmodiophora brassicae – sprawcę kiły kapusty. W badaniach naukowcy stwierdzili, że nawóz ten ogranicza rozwój kiły kapusty. Wskazywano także korzyści płynące ze stosowania wieloskładnikowego nawozu bezchlorkowego YaraMila Complex – m.in. bardzo dobrą rozpuszczalność.

Wojciech Kopeć, specjalista nawożenia warzyw w firmie Yara Poland


Nowości w ochronie

Po raz kolejny odwołam się do początku tego artykułu, w którym podałem, że gro warzyw przetworzonych w naszym kraju trafia na eksport. Odbiorcami naszych mrożonek, konserw, suszu czy kiszonek jest wymagający klient z zachodniej Europy. Mając to na uwadze trzeba na każdym etapie produkcji utrzymywać reżim technologiczny. Ważnym punktem jest tu ochrona roślin przed agrofagami. Na spotkaniu w Sopocie z aplauzem przyjęto wiadomość przekazaną przez Marcina Chojeckiego z firmy BASF, który zapowiedział wprowadzenie wkrótce nowego fungicydu przeciwko mączniakowi i alternariozie m.in. w uprawie marchwi i warzywach kapustnych.


Marcin Chojecki z firmy BASF

Środek ten będzie zawierał nową substancję czynną, która szybko blokuje enzymy grzybów i co bardzo istotne fungicyd ten pomimo, że ma bardzo krótkie okresy karencji w poszczególnych gatunkach warzyw w analizach na zawartość pozostałości daje wyniku dwukrotnie niższe. Z kolei Maciej Wita z koncernu BASF mówił o rozszerzeniu etykiety herbicydu Wing P. warto pamiętać, że preparat ten można aktualnie używać także na plantacjach pora, cebuli zwyczajnej, szalotki, słonecznika i roślin strączkowych.


Maciej Wita z firmy BASF

Naukowo o przetwórstwie warzyw

Na zakończenie spotkania prof. dr hab. Doroty Konopackiej z Zakładu Przechowalnictwa i Przetwórstwa Owoców i Warzyw Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach mówiła o trendach i możliwościach tego segmentu produkcji – np. produkcji beztłuszczowych chipsów (szpinakowych czy buraczanych) oraz koktajli w proszku.


prof. dr hab. Dorota Konopacka z Zakładu Przechowalnictwa i Przetwórstwa Owoców i Warzyw

Zwróciła uwagę, że przetwarzanie warzyw jest w wielu przypadkach bardziej wymagające w porównania z przetwórstwem owoców. Istnieje większe prawdopodobieństwo zakażenia mikroorganizmami z gleby, w tym Escherichia coli. Trudniejsze jest ich obieranie, wskazane jest blanszowanie. Środowisko sprzyja rozwojowi Clostridium botulinum (bakteria beztlenowa, tworząca przetrwalniki) – akcentowała profesor Dorota Konopacka.

Tekst i zdjęcia: dr inż. Marcin Bartczak

Zakres dzialalności:

Bez kategorii, Wiadomości