12.10.2011
doplaty

Dopłaty dla rolników. Kosmetyczne zmiany czy rewolucja?

Projekt reformy Wspólnej Polityki Rolnej po 2013 roku przyjęła Komisja Europejska, obiecując, że odnowiona WPR będzie bardziej przyjazna środowisku, mniej uciążliwa administracyjnie dla małych gospodarstw, a różnice w dopłatach bezpośrednich między krajami będą maleć.
Reforma służy podniesieniu konkurencyjności europejskiego rolnictwa oraz zapewnieniu bezpieczeństwa żywnościowego Europy, jednocześnie promując wysoką jakość produktów, ochronę środowiska i rozwój obszarów wiejskich - przekonywał w Parlamencie Europejskim komisarz ds. rolnictwa Dacian Ciolos, który zaprezentował europosłom reformę.
- Projekt, który przedstawiam, bierze pod uwagę różnice w krajach UE. Oczywiście może być teraz poprawiony w negocjacjach, jakie rozpoczną się między rządami, oraz w PE - powiedział Ciolos.
Podstawą WPR w budżecie UE na lata 2014-2020 pozostaną dopłaty bezpośrednie, ale KE proponuje nowe zasady ich przyznawania. Aż 30 proc. dopłat, jakie ma dostawać rolnik, ma być nagrodą za spełnianie trzech “zielonych” warunków ochrony środowiska: dywersyfikacja kultur, zabezpieczenie ziemi pod pastwiska oraz poświęcenie 7 proc. upraw na infrastrukturę ekologiczną. Jeśli ich nie spełni, dostanie tylko 70 proc. dopłaty.
Mimo starań nowych państw UE, KE nie zaproponowała jednakowej we wszystkich krajach podstawowej stawki dopłat. Obecnie bardzo się one różnią: od poniżej 100 euro na hektar na Litwie do ponad 400 euro w Holandii, Belgii i na Malcie. Na jednakowej wysokości dopłaty z góry nie zgodzili się m.in. główni płatnicy netto do budżetu UE, czyli Niemcy i Francja. Propozycja KE zakłada natomiast stopniowe zmniejszanie różnic.
Rolnicy w krajach, gdzie dopłaty wynoszą poniżej 90 proc. średniej unijnej (która wynosi 271 euro) dostaną więcej: o jedną trzecią różnicy między tym, co otrzymują teraz, a 90 proc. średniej. To dotyczy przede wszystkim krajów bałtyckich, Rumunii, Portugalii i Słowacji. Pod progiem 90 proc. średniej jest też Polska. - W przypadku polskich rolników wzrost dopłat nie powinien przekroczyć kilkunastu-dwudziestu kilku euro rocznie na hektar - mówią źródła dyplomatyczne.

Mają najwięcej, otrzymają coraz mniej?
Ci, którzy dostają teraz najwięcej, będą otrzymywać stopniowo nieco mniej (ale nie więcej, niż 10 proc. mniej wobec obecnych dopłat). To zmniejszanie różnic ma następować stopniowo do 2018 roku, ale i wtedy nie będzie jeszcze po równo. Dokument KE niezobowiązująco zakłada, że równe dopłaty powinny być celem politycznym w kolejnym wieloletnim budżecie UE.
Najmniejsze, kilkuhektarowe gospodarstwa będą mogły zamiast tradycyjnych dopłat otrzymywać jednorazowo od 500 do 1000 euro rocznie (ile dokładnie  ustali każde państwo w ramach tzw. narodowej koperty). To - jak przekonuje KE - zwolni je z niepotrzebnych obciążeń administracyjnych  i kontroli, które teraz muszą spełniać, ubiegając się o tradycyjne dopłaty. Każde małe gospodarstwo będzie mogło wybrać tę formę jednorazowej dopłaty rocznie, ale tylko na początku perspektywy finansowej (czyli w 2014 roku) - tak, by zapobiec sztucznemu mnożeniu się gospodarstw.
Korzyści dla startujących rolników
Inną nowością są zachęty dla rolników młodych (poniżej 40 lat) i dopiero rozpoczynających działalność. Według propozycji KE, przez pięć lat mieliby obowiązkowo dostawać o 25 proc. dopłat więcej niż średnia krajowa. Warunkiem jest posiadanie gospodarstwa przynajmniej 25 hektarowego. KE podkreśla, że wspieranie rolnictwa wśród młodych jest konieczne, gdyż tylko 7 proc. rolników ma mniej niż 40 lat, a dwie trzecie ma ponad 55 lat.
Kraje członkowskie będą mieć swobodę przesuwania 5 proc. środków między dwoma filarami WPR (I filar to dopłaty bezpośrednie, a II - środki na podnoszenie konkurencyjności rolnictwa, np. na zakup traktorów, oraz rozwój terenów wiejskich).
Jednym z nowych priorytetów II filara jest wspieranie tworzenia przez rolników grup. Kraje będą zobowiązane rejestrować je i z nimi negocjować. Ponadto dokument KE zakłada rozszerzenie skupów interwencyjnych na nowe rynki produktów. Przewiduje też, że kwoty na produkcję mleka znikną we wrześniu 2016 r., a nie jak wcześniej planowano już w 2015 r.

Zamrożone wydatki na WPR
Jeżeli chodzi o budżet, to KE już w czerwcu zaproponowała zamrożenie wydatków na WPR na poziomie z 2013 roku, czyli około 418 mld euro (w tym 317 mld euro na I filar, a 101 mld euro na II filar) w latach 2014-2020.
Ponadto KE przewiduje około 17 mld euro w ramach instrumentów pozabudżetowych. Nie wiadomo, czy zostaną one wykorzystane - są przewidziane m.in. na sytuacje kryzysowe w sektorze rolnym, fundusz do walki ze skutkami globalizacji czy pomoc żywieniową dla najuboższych.
W budżecie WPR na lata 2007-13 Polsce przypadało około 24 mld euro. Z propozycji KE i nieoficjalnych obliczeń ekspertów wynika, że w kolejnej siedmioletniej perspektywie Polska ma dostać nawet około 6 mld euro więcej z tytułu dochodzenia do pełnych płatności.

Źródło: minrol.gov.pl

Źródło: tvpparlament.pl


Poleć tę stronę znajomemu

Twój email:
Twoje imię:
Email znajomego:

Błąd wprowadzonych danych.