15.10.2018
DSC_0043

Fresh Market 2018: bieżący sezon to duże wyzwanie dla producentów

Konieczne jest organizowanie się producentów warzyw i owoców, promowanie rodzimych i regionalnych produktów przez markety oraz wzmocnienie swojej pozycji na rynkach zagranicznych – podkreślali eksperci podczas konferencji Fresh Market 2018.

Jak podkreślali eksperci podczas tegorocznej konferencji Fresh Market w Ożarowie Mazowieckim, producenci owoców i warzyw borykają się w tym sezonie z wieloma problemami. Jednym z nich jest pogoda – wysokie temperatury i duży deficyt wody wpływają na obniżenie plonów lub zwiększenie kosztów produkcji spowodowane koniecznością stałego nawadniania plantacji. Z problemem tym zmaga się jednak nie tylko Polska, ale wiele europejskich krajów, jak np. Niemcy czy Francja. Tamtejsi rolnicy od dawna nie mieli już tak niskich plonów – wskazywali prelegenci oraz uczestnicy debaty “Handel owocami i warzywami – nowe perspektywy”.
- Niekorzystne warunki pogodowe wpłynęły też na jakość warzyw, więc pojawia się obawa o ich przechowanie. Ceny marchwi już są rekordowe w porównaniu z poprzednimi latami. Raczej nie powinniśmy się więc spodziewać ich dalszych wzrostów w trakcie zimy. Chociaż prognozowanie cen to dosyć ryzykowna sprawa, bo ma tu znaczenie wiele zmiennych – podkreślano podczas prelekcji dotyczącej rynków zagranicznych.
W przypadku cen w dłuższej perspektywie, istotny będzie okres przechowalniczy. Po pierwsze, znaczenie będzie miała jakość warzyw po wyjęciu ich z chłodni oraz to, jak wielu producentów wstrzyma się ze sprzedażą teraz, licząc na podwyżki cen pod koniec sezonu. W takim przypadku w krótkim czasie na rynku mogą pojawić się spore dostawy warzyw i owoców, co zapewne wpłynie na ich niższą niż spodziewana, cenę.

Rynek jest nieprzewidywalny
- Rynek jest w tej chwili całkowicie nieprzewidywalny. Niestety nie steruje nim wysokość podaży, ale często mają na niego wpływ inne czynniki, na które producent nie ma wpływu. Nawet przy niskiej podaży danego produktu, markety mają możliwość wpływania na jego ceny, a przez to też na cały rynek – podkreślał Michał Kołodziejczak, prezes Unii Warzywno-Ziemniaczanej. A eksport naszych warzyw nie jest bardzo duży, dlatego jeśli nie sprzedamy ich w Polsce, to nie sprzedamy w ogóle – argumentował.
W lepszej sytuacji są w tym sezonie producenci papryki. – Stosujemy technologie nawadniania, a pogoda, jaką mieliśmy w tym roku: bardzo ciepła wiosna i lato przyczyniły się do lepszych plonów. Co prawda było krótkie załamanie cenowe na przełomie lipca i sierpnia, ale trwało ono tylko jakieś 3 tygodnie. Spadek ten nie był jednak tak duży, jak zdarzało się to w poprzednich latach. Przetrwaliśmy ten spadek i obecnie ceny kształtują się na w miarę przyzwoitym poziomie – zauważył Mirosław Łuska, prezes Zrzeszenia Producentów Papryki Rzeczypospolitej Polskiej. W tym roku otworzyło się też wiele rynków zagranicznych na naszą paprykę – kontynuował.

Polska eksportowo
Polska, owszem, ma bardzo duży potencjał eksportowy. Bardzo chłonne są rynki Azji czy Afryki. Jak podkreślali eksperci, “hitem eksportowym” w tym roku będzie też Egipt. Jednak, aby zaistnieć jako partner handlowy, Polska musiałaby mieć duże organizacje producentów, które mogłyby zawalczyć o miejsce na tych rynkach. Niestety, w przypadku produkcji większości warzyw jesteśmy na przegranej pozycji z takimi krajami, jak np. Holandia m.in. z uwagi na możliwości logistyczne i transportowe. Holandia ma najkrótszą drogę transportu morskiego, a ten aktualnie jest najtańszy. Dlatego na razie trudno nam będzie konkurować z wieloma krajami europejskimi. Jednak na świecie jest spory popyt i możemy to odpowiednio wykorzystać.
- Na razie jesteśmy na początku tej drogi, jeszcze się uczymy. To ogromne wyzwanie, żeby do niektórych krajów eksportować nasze warzywa. Mamy jednak doskonałe warunki, rosnącą produkcję, do której jesteśmy świetnie przygotowani. Możemy zdominować rynek, jeśli wesprzemy to dobrą organizacją producentów i dostawców – zauważyła dr hab. prof. nadzw. Bożena Nosecka, ekspert Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – Państwowego Instytutu Badawczego.

Spada spożycie warzyw i owoców w Polsce
- W Polsce spożycie niemal wszystkich warzyw, w tym cebuli – naszego podstawowego produktu, spada – mówiła prof. Bożena Nosecka podczas prelekcji “Polski rynek owoców i warzyw – najważniejsze fakty. Prognozy dla rynku owoców na najbliższy sezon”. Statystyczny Polak co cztery dni kupuje ok. 1,5 kg warzyw i owoców. Biorąc pod uwagę, że zalecane przez WHO (ang. World Health Organisation – Światowa Organizacja Zdrowia) spożycie, to 400 g dziennie warzyw i owoców, Polacy wciąż są poniżej średniej. Spadek zainteresowania konsumentów tymi produktami nie jest więc dobrą wiadomością. Zarówno biorąc pod uwagę zdrowie Polaków, jak i krajową produkcję.
- Dzisiaj problemem nie jest jednak produkcja, a sprzedaż naszych warzyw. Anonimowość polskich produktów to kolejny aspekt, na który powinniśmy zwrócić uwagę. Produkt polski powinien być oznakowany i promowany, jako ten regionalny, od polskiego rolnika. To jest najlepsza droga, jaką powinniśmy obrać, a nie, na czym zależy marketom – przekonywać konsumentów rabatami, jak najniższą ceną – wyjaśniał Michał Kołodziejczak.
Promowanie polskich produktów, od rodzimych producentów świetnie wpisuje się w widoczny już od jakiegoś czasu trend na rynku – wśród konsumentów panuje coraz większa moda na kupowanie produktów tradycyjnych, regionalnych, a przede wszystkim… polskich. Sieci sprzedażowe również to dostrzegają, co było widoczne podczas rozmów biznesowych, przeprowadzanych w trakcie Fresh Market.
- Dużo marketów chce nasze produkty regionalne, takie jak ziemniak czy kapusta. Chciałyby sprzedawać te warzywa bezpośrednio od rolnika. I to jest też dobre dla konsumenta, bo omijając pośrednika, cena może być niższa – mówi Jarosław Norbert, rolnik z Sieradza, członek Unii Warzywno-Ziemniaczanej, obecny na tegorocznej konferencji Fresh Market. Sieci sprzedażowe są zainteresowane naszą ofertą, teraz zobaczymy tylko, w jakiej ilości – kontynuuje.

Konfrontacja producentów i sieci sprzedażowych
Konferencja Fresh Market, poza sporą dawką wiedzy w postaci prelekcji i paneli dyskusyjnych, oferuje również spotkanie producentów z przedstawicielami największych sieci handlowych oraz m.in. producentami opakowań do warzyw i owoców, czy przedstawicielami firm logistycznych.
- Na Fresh Market jesteśmy już piąty, czy szósty raz. Za każdym razem zainteresowanie jest bardzo duże, zawsze wracamy przynajmniej z jednym bardzo wartościowym kontaktem biznesowym, który później owocuje. Zainteresowanie jest ze strony sieci handlowych, ale też często pytają o nasze produkty duzi operatorzy, jak np. firmy dystrybucyjne czy klienci giełdowi – wymienia Michał Gulczyński, członek grupy producentów owoców i warzyw “Polfarm” Sp. z o.o.
Jak co roku, podczas konferencji przyznano również tytuł Produkt Roku 2018 Fresh Market. Tym razem otrzymała go firma Rijk Zwaan Polska za sałatę Knox. Wyróżniona została ona zarówno w głosowaniu internetowym, jak i wśród uczestników konferencji.


- Na Fresh Market rywalizujemy o Produkt Roku 2018 ponieważ mamy produkt, który faktycznie wnosi kolejną innowację w produkcję ogrodniczą. W tym roku jest to sałata Knox. W lutym ub.r. na targach Fruit Logistica w Berlinie została ona wybrana, jako najbardziej innowacyjny produkt. Uważam, że warto iść za ciosem; to samo osiągnąć tutaj w dniu dzisiejszym – mówił Przemysław Opioła, dyrektor Rijk Zwaan Polska chwilę przed ogłoszeniem wyników.

Renata Struzik


Poleć tę stronę znajomemu

Twój email:
Twoje imię:
Email znajomego:

Błąd wprowadzonych danych.