09.07.2019
pyr01

Identyfikacja i zwalczanie chorób ziemniaka …

… były wiodącymi tematami wykładu podczas tegorocznego V Dnia Ziemniaka zorganizowanego przez firmę Syngenta w miejscowości Kościerzyn koło Sieradza w Łódzkim Ośrodku Doradztwa Rolniczego. Dużym zainteresowaniem cieszyły się też poletka wystawowe z kilkudziesięcioma odmianami ziemniaków oraz kwatery ze zrealizowanym programem ochrony roślin.

Tegoroczny sezon ziemniaczany nie należy do łatwych – w marcu, kwietniu zapowiadał się bardzo dobrze, bowiem wcześnie wysadzono sadzeniaki, ale wystąpiły niskie temperatury w maju, następnie w wielu rejonach kraju susza, która poczyniła duże spustoszenie na plantacjach. Z kuluarowych rozmów podczas V Dnia Ziemniaka nie brakowało wątków o tegorocznej presji chorób, szkodników czy trudnościach zwalczania chwastów.

Bardzo wiele osób wsłuchiwało się w wykład dr hab. Katarzyny Rębarz, która podpowiadała jak właściwie chronić plantacje w tegorocznym sezonie. Specjalistka z firmy Syngenta z patogenów grzybowych, które atakują plantacje m.in. na początku okresu wegetacji wskazała Rizoctonia solani. Grzyb ten może powodować zgniliznę kiełków, próchnienie podstawy łodyg, opilśń łodygową oraz ospowatość i korkowatość bulw. Warto pamiętać, że grzyb Rhizoctonia solani przeżywa w postaci sklerot w glebie i na powierzchni bulw. Jego rozwojowi sprzyja temperatura poniżej 10 stopni C oraz powyżej 24 stopni C. Z takimi warunkami pogodowymi mieliśmy do czynienia w niektórych rejonach w tym sezonie – podkreślała dr hab. Katarzyna Rębarz. Opryskanie gleby substancja czynna azoksystrobina oraz zaprawianie sadzeniaków dostępnymi na rynku zaprawami może ograniczyć rizoktoniozę ziemniaka – dodawała Katarzyna Rębarz.

dr hab. Katarzyny Rębarz z firmy Syngenta

Groźne w ostatnich sezonach

W kontekście jakości wschodów ziemniaka specjalistka firmy Syngenta zwróciła uwagę również na parcha srebrzystego – chorobę skórki bulw, która może przyczynić się nawet do braku wschodów. Bardzo podobną do parcha chorobą jest antraknoza. Jak rozpoznać czy to parch czy antraknoza? Otóż w przypadku antraknozy plamy są rozmyte, a plamy parcha srebrzystego są wyraźnie odcięte od zdrowej skórki. Na bulwach z objawami antraknozy ziemniaka widać czarne kropki – mikrosklerocja grzyba.
Z chorób bakteryjnych za groźne w ostatnich sezonach doktor Rębarz uznała czarną nóżkę i mokrą zgniliznę bulw. Powodowane są one przez bakterie z rodzaju Dickeya oraz Pectobacterium. W temperaturach poniżej 15 stopni C czarną nóżkę wywołuje głównie Pectobacterium atrosepticum i Pectobacterium carotovorum spp. carotovorum. Zdecydowanie największe wymagania temperaturowe do ujawnienia się na plantacji ziemniaków mają bakterie z rodzaju Dickeya, tj. temperatury powietrza powyżej 27 stopni C. W ostatnich latach, bakterie z rodzaju Dickeya ujawniają się na polskich plantacjach ziemniaków corocznie. W tym roku zaobserwowano je już w połowie czerwca a na ogół występowały w połowie lipca – akcentowała dr hab. Katarzyna Rębarz. W chwili obecnej brak jest innego sposobu walki z bakteriami Dickeya oraz Pectobacterium niż profilaktyka – dodawała wykładowczyni.

Zabieg w odpowiednich warunkach

W dalszej części swojego wykładu dr hab. Katarzyna Rębarz przypomniała o szkodliwości sprawcy zaraza ziemniaka. Warto pamiętać, że zaraza ziemniaka wywoływana przez nowe rasy Phytophtora infestans przebiega szybciej i gwałtowniej. Ponadto zwiększyła się zmienność genetyczna Phytophtora, a wraz z nią zdolność przystosowania się tego organizmu do środowiska, znajdowania nowych siedlisk i nowych dróg ataku na odporne do tej pory odmiany – podkreślała wykładowczyni tegorocznego Dnia Ziemniaka Syngenta. Specjalistka akcentowała, że zabiegi przeciwko tej chorobie a także innym patogenom ziemniaka nie powinny być wykonywane w temperaturze powietrza powyżej 30 stopni C. Jak roślina nie ma turgoru nie przyjmie preparatu – uwrażliwiała producentów specjalistka. Wykonywanie zabiegów ochroniarskich nocą stanie się normą jeżeli temperatury będą tak wysokie - dodawała Rębarz.
Wśród wiewu chorób ziemniaka omówionych w miejscowości Kościerzyn bardzo duże zainteresowanie wzbudziła alternarioza. Zapewne dlatego, ze znaczenie tej choroby zwiększa się w latach ciepłych, kiedy po okresie deszczowym przychodzą ciepłe, suche i wietrzne dni. Z analizy doświadczeń przeprowadzonych w naszym kraju przedstawionej przez dr hab. Katarzyny Rębarz wynikało, że alternarioza może spowodować w Polsce straty bulw wynoszące od 10 do 45 procent. Jedną z substancji czynnych wg EuroBlight, która jest bardzo skuteczna przeciwko alternariozie jest azoksystrobina (preparat Amistar). Wysoka skuteczność przeciwko tej chorobie wskazano także dla połączenia dwóch substancji czynnych, tj. mandipropamidu i difenokonazolu (preparat Carial Star). Monitoring występowania grzybów z rodzaju Alternaria w Polsce wskazuje, że agrofag jest groźny w późniejszym okresie wegetacji ziemniaków, tj. od lipca.

Producenci wystawiali pozytywne opinie preparatowi Carial Star

Na poletkach demonstracyjnych
Na V Spotkanie Ziemniaczane Syngenta przygotowane zostały także poletka demonstracyjne. Tam m.in. Janusz Malanowski oraz Przemysław Urbaniak prezentowali rozwiązania firmy Syngenta w walce z głównymi chorobami oraz chwastami w uprawie ziemniaka. Janusz Malanowski zalecał, aby w przypadku zarazy ziemniaka wykonywać zabiegi profilaktycznie, zanim pojawią się pierwsze jej objawy. Firma do walki z tą chorobą poleca dobrze znany preparat systemiczny Ridomil Gold MZ. Carial Star 500 SC z kolei dedykowany jest do walki z zarazą ziemniaka i alternariozą powodowaną przez Alternaria alternata oraz Alternaria solani. Carial Flex to specjalista od zarazy - przekonywał Janusz Malanowski.

Zalecenia zwalczania chwastów przedstawił Przemysław Urbaniak, który herbicyd Arcade 880 EC polecał wykorzystywać w przypadku odmian nie mających wrażliwości na metrybuzynę, który można zastosować jako typowy preparat doglebowy, ale również jako preparat powschodowy. Z kolei herbicyd Boxer 800 EC zawierający w składzie prosulfokarb doradca rekomendował dla odmian wrażliwych na metrybuzynę. Można łączyć go z innymi herbicydami w celu zwiększenia spektrum zwalczanych chwastów.

Dużym zainteresowaniem producentów cieszyła się także kolekcja odmian różnych firm oferujących na polskim rynku sadzeniaki. Producenci weryfikowali wielkość roślin, ale także liczbę zawiązanych bulw, ich wielkość czy jakość.

dr inż. Marcin Bartczak


Poleć tę stronę znajomemu

Twój email:
Twoje imię:
Email znajomego:

Błąd wprowadzonych danych.