09.12.2019
uczestnicy spotania

Jak zapobiegać więdnięciu papryki? Odpowiedzi na to pytanie przedstawiano na szkoleniu w Klwowie

Firma Enza Zaden wraz ze współorganizatorami zorganizowała 5 grudnia w Klwowie szkolenie przeznaczone dla producentów papryki w tunelach foliowych. Tematyka wykładów była skupiona wokół zagadnień związanych ze zdrowotnością roślin i zapobieganiem chorobom odglebowym powodującym uwiądy.

Ważna rola odmiany

Bernard Zioło z firmy Enza Zaden omówił rolę odmiany w ograniczaniu chorób odglebowych. Specjalista podzielił najczęściej występujące choroby powodujące więdnięcie roślin papryki na choroby systemu korzeniowego (korkowatość korzeni – Pyrenochaeta lycopersici, antraknoza – Colletotrichum spp.) oraz choroby wiązek przewodzących (powodowane przez Verticillium dahlie, Fusarium oxysporum). Często obserwuje się także tzw. więdnięcie południowe, które może być spowodowane różnymi przyczynami.

W doświadczeniach prowadzonych przez specjalistów z firmy Enza Zaden w rejonie Radomia zaobserwowano, że do nasilenia porażenia systemu korzeniowego przez chorobotwórcze grzyby istotnie przyczynia się obecność nicieni. Niezależnie jednak od sprawcy, wspólną cechą chorób powodujących więdnięcie roślin jest trudność zapobiegania im oraz brak efektywnych metod zwalczania.

Odmiany papryki wykazują się różnym stopniem podatności na choroby odglebowe. Prelegent przedstawił dwie – Dragoney i Banckers, które dzięki silnemu wigorowi i mocnemu systemowi korzeniowemu odznaczają się wysoką tolerancją na uwiądy. Jak poinformował, obserwacje prowadzone od kilku lat potwierdzają, że odmiana Dragoney cechuje się dużą tolerancją na uwiądy powodowane przez Fusarium i Verticilum. W nasadzeniach na najbardziej porażonych stanowiskach stopień porażenia roślin był niewielki i nie przekraczał kilku procent w tunelu. Dzięki temu, że owoce są dobrze wyrośnięte, a rośliny pozostają w dobrej kondycji do końca sezonu, z odmiany tej uzyskuje się wysokie plony. Z kolei Banckers odznacza się dużą wytrzymałością na korkowatość korzeni i więdniecie południowe, zachowując przy tym wysoki poziom tolerancji na Fusarium i Verticilium. Odmiana ta rekomendowana jest do zbioru zielonych owoców, przynajmniej na początku zbiorów bądź przez cały sezon. W przypadku obydwu odmian, z uwagi na silny wigor roślin nie zaleca się zbytniego zagęszczenia uprawy, rekomendowane wynosi 2,5-3 rośliny/m2.

Dobroczynne mikroorganizmy
Jan Wcisło z firmy Intermag
zaprezentował preparaty mikrobiologiczne pomocne w ograniczaniu szkodliwości chorób papryki powodujących uwiądy oraz przedstawił strategię ich zastosowania na różnych stanowiskach, w zależności m.in. od stopnia zasiedlenia gleby przez chorobotwórcze patogeny.

W strategię tę wpisuje się zastosowanie odmiany o wysokiej tolerancji na uwiądy. Na stanowiskach o wysokim poziomie porażenia przez choroby niezbędne jest chemiczne odkażanie gleby. Po tym zabiegu, by odbudować mikroflorę glebową zaleca się zastosowanie produktów mikrobiologicznych. Na stanowiskach wolnych od uwiądów także warto stosować preparaty mikrobiologiczne, aby jak najdłużej zachować zdrowotność roślin. Z kolei przy stwierdzeniu wysokiej liczebności nicieni, warto włączyć do strategii produkt przeznaczony do ich ograniczania.
Do biopreparatów rekomendowanych w strategii ograniczania szkodliwości uwiądów należą: Bactim Radinet (wpływa na rozbudowę systemu korzeniowego, przeznaczony do podlewania rozsady), Bactim Fertimax (aktywuje odporność na choroby, aplikacja po posadzeniu na miejsce stałe przez system fertygacji), Bactim Vigor (odbudowa mikroflory glebowej, do zastosowania po odkażaniu w formie opryskiwania gleby przed sadzeniem papryki) i Bactim Receptor (ograniczanie szkodliwości nicieni, opryskiwanie gleby jesienią lub wiosną bądź aplikacja przez system fertygacji).

Strategia ograniczania szkodliwości uwiądów opracowana przez firmę Intermag

  1. Stanowiska o dużym porażeniu przez choroby – odkażanie gleby + odmiana tolerancyjna + Bactim Radinet + Bactim Vigor 2 kg/ha + Bactim Fertimax 0,5-1 kg/ha
  2. Stanowiska o niskim i średnim stopniu porażenia – odmiana tolerancyjna + Bactim Radinet + Bactim Fertimax do 1,5 kg/ha
  3. Stanowiska wolne od uwiądów – odmiana tolerancyjna + Bactim Radinet + Bactim Fertimax do 1 kg/ha
  4. Stanowiska z nicieniami – odmiana tolerancyjna + Bactim Receptor + Bactim Radinet + Bactim Fertimax do 1 kg/ha

Radykalnie czyli dezynfekcja chemiczna
O chemicznej dezynfekcji gleby z wykorzystaniem środka Basamid 97 GR mówił Wojciech Binek z firmy UPL (dawniej Arysta). Jak poinformował, jest to jedyny zarejestrowany środek umożliwiający samodzielne i kompleksowe odkażanie gleby w gruncie oraz pod osłonami, który zapewnia wyniszczenie grzybów chorobotwórczych (Fusarium spp., Phytophthora cactorum, Verticilium spp., Colletotrichum), nicieni oraz innych szkodników glebowych (drutowce, pędraki), a także nasion i kiełkujących chwastów. Produkt ma stabilną formę mikrogranulatu, a substancją aktywną preparatu jest dazomet (96,5%).


Aby dezynfekcja gleby była skuteczna, ważne jest przestrzeganie zasad dotyczących przeprowadzenia zabiegu. Istotne znaczenie ma dobre przygotowanie gleby do aplikacji środka, w tym dokładne usunięcie resztek roślin uprawnych i chwastów. Glebę należy podlać 7-10 dni przed zabiegiem. Przy aplikacji dużą rolę odgrywa temperatura (gleby i powietrza) oraz wilgotność, która aktywuje działanie środka. Temperatura gleby nie powinna być niższa niż 8 stopni C. Granulat należy rozsypać równomiernie na powierzchni gleby siewnikiem lub aplikatorem do granulatów, wymieszać z glebą i lekko przywałować. Optymalna głębokość aplikacji wynosi 20-25 cm. Przez 5-7 dni po zabiegu należy utrzymać wysoką wilgotność gleby. Powierzchnię gleby zaleca się przykryć folią na czas odkażania. Czas ten zależy od temperatury gleby i trwa od 3 do 12 tygodni. Proces zachodzi szybciej w wyższej temperaturze, np. przy 15-20 stopniach C odkażanie trwa około 4 tygodni. Przed sadzeniem roślin należy sprawdzić czy środek nie zalega w glebie, wykonując test kiełkowania (rzeżuchowy). Prawidłowe wykonanie zabiegu zapewnia skuteczne wyeliminowanie patogenów glebowych na 3 lata.

A może szczepienie?
Hubert Tabor z Grupy Producentów Rozsad Krasoń
przedstawił ofertę tego przedsiębiorstwa, zwracając szczególną uwagę na szczepioną siewkę papryki. Jak poinformował, w ostatnich latach wyraźnie wzrasta zainteresowanie ogrodników zakupem rozsady papryki.

W ciągu ostatnich 3 lat jej produkcja w Grupie Producentów Rozsad Krasoń podwoiła się, wzrastając z 3,3 mln szt. w 2017 r. do 6,7 mln szt. w 2019 r. W asortymencie dostępne są ok. 25-dniowe siewki w 285- lub 300-komórkowych tacach plastikowych z podłożem torfowym, 35-dniowe siewki szczepione, oferowane po 120 sztuk w 252-komórkowej tacy styropianowej w paluszkach z wełny mineralnej oraz rozsada gotowa do sadzenia z sześcioma liśćmi właściwymi, dostarczana na wózkach, w tacach 40-komórkowych. Jak przekazał H. Tabor, coraz więcej zapytań dotyczy szczepionej siewki papryki. Szczepienie może być alternatywną metodą poprawy zdrowotności roślin, gdyż podkładka pozwala uzyskać wysoką tolerancję na patogeny. Jak zaznaczył prelegent, należy jednak pamiętać, że żadna podkładka nie ma genetycznej odporności na choroby odglebowe. Szczepienie papryki jest efektywnym sposobem na przeciwdziałanie chorobom odglebowym, nie wymagającym zaangażowania wysokich kosztów, gdyż nie zmienia się całej technologii uprawy, tylko rodzaj sadzonki. Oprócz zwiększenia zdrowotności roślin, dodatkową zaletą szczepienia jest wzrost plonowania.

Automatyczne nawadnianie i fertygacja upraw
Radosław Rumiński z firmy FHU CONTRA Agnieszka Bylska
(której dystrybutorem w podradomskim rejonie jest firma P.H. T. Wiesław Kędziora w Klwowie) mówił o różnych systemach do nawadniania i fertygacji w tunelowej uprawie papryki.

Zaprezentował systemy nawadniające o różnym stopniu zaawansowania technologicznego oraz krok po kroku omówił, jak w prosty sposób zapewnić automatyzację nawadniania plantacji, korzystając z instalacji, która już jest w gospodarstwie. Jak podkreślił, już montaż elektrozaworów otwierających automatycznie poszczególne sekcje nawadniające i sterownika uruchamiającego podlewanie, bardzo ułatwi nawadnianie plantacji. Automatyzacja podlewania to ogromna oszczędność czasu i pracy. Pozwala także na bardziej dokładne nawadnianie i dostarczenie roślinom wody na czas, wtedy kiedy jej potrzebują.
Kolejnym etapem jest podawanie nawozów poprzez system nawadniający. W tym celu można wykorzystać zwężki nawozowe, proste dozowniki proporcjonalne lub mieszalniki nawozów. Prelegent zaprezentował mieszalnik Blufert, rekomendowany do fertygacji upraw tunelowych i omówił zasadę jego działania. Jak poinformował, pompa zamontowana na stelażu mieszalnika zasysa nawóz ze zbiornika mieszającego i następnie wtłacza do instalacji. Sterownik w sposób ciągły dokonuje pomiarów EC i pH oraz wprowadza korekty nawozowe. W standardzie są dwie zwężki inżektorowe do nawozów oraz zwężka do kwasu. Urządzenie ma opcje samego nawodnienia, nawodnienia z dozowaniem kwasu lub pełnej fertygacji. Nawadnianie może być czasowe lub ilościowe, a nawożeniem można sterować za pomocą objętości lub z wykorzystaniem odczytu sondy EC. Poszczególne funkcje urządzenia są dostępne w przejrzystym, graficznym interfejsie na dużym (5″), kolorowym wyświetlaczu dotykowym, co zapewnia intuicyjną obsługę i ułatwia zarządzanie programami nawadniającymi i nawożeniowymi. W ofercie są różne modele mieszalników, dopasowane do potrzeb odbiorców, proste i bardziej zaawansowane. Modułowa budowa urządzenia umożliwia jego modyfikację i rozbudowę, w razie np. powiększenia plantacji. Jak podsumował R. Rumiński, urządzenie pozwala na automatyzację procesu produkcyjnego, minimalizację nakładów pracy na podlewanie i nawożenie, a także wyraźną oszczędność nawozów oraz wzrost plonów.

Anna Maciejuk


Poleć tę stronę znajomemu

Twój email:
Twoje imię:
Email znajomego:

Błąd wprowadzonych danych.